468.

spaliłam jego zdjęcia
a teraz wołam go z mroku

coraz krótsze moje pisanie
coraz dłuższe cienie

Reklamy

467.

byłam wroną i sową
miałam czerwony ogon

rogi i wilcze oczy

byłam liściem i cierniem
kamieniem co przeciął ci drogę
kroplą i ćmą i kotem
a teraz jestem cieniem

gdziekolwiek się obrócisz
spotkasz moje spojrzenie

463.

J. mówi:
Siadam na Rynku z Moją i nic nie gadamy, bo o czym tu gadać po dwudziestu latach.
Tymczasem obok przechodzi kobieta w czerwieni – wszystko ma czerwone, usta i suknię, kapelusz i rękawiczki też – prowadząc starszą, nie wiadomo w jakim kolorze.
Oto Kraków – kwituje J. z krzywym uśmiechem.

 

462.

zamieszkali w mym ciele
i nie mam do niego dostępu

we włosach drozd uwił gniazdo
między palcami skaczą wróble
w sercu pliszka? czy pleszka?
w brzuchu dziki dzik:
rozwala się wszędzie
ryje i tyje i porasta sierścią
ciągnie mnie w barłóg legowisko
pełne gałęzi i liści i próchna
w macicy coś (co?) włochatego
w biodrach motyl rozkłada skrzydła
w stopach buszują myszy
a w głowie? gniazdo sowie
i kawcze statki kosmiczne

skrzydeł mi brak by uciec