1309.

nagle zamykamy okna
przed nocą
bo chłód wślizguje się pod skórę
i ciemność jest bardziej ciemna
że nawet Księżyc ujmuje jej blasku

poranki rześkie jak głąb kapusty
wieczory w długich witkach
pnących się do nieba
sierpień jest raną w pół drogi

po jednej stronie zieleń
po drugiej martwe łodygi

1303.

Gdy V. wróciła do domu,
nie poznała go. Klatka i schody wyglądały obco, drzwi uciekały przed jej wzrokiem.
Na półpiętrze dwu-trzyletnia dziewczynka – niebieskie oczy, czerwone usta i czapeczka – leżąc, składała się i rozkładała jak scyzoryk.
Jestem elastyczna, bo mogę być, kim zechcę, wyjaśniła. A ty, kim jesteś?